PL PL

Maja Włoszczowska została po raz 11. mistrzynią Polski MTB

Najsłynniejsza zawodniczka Kross Racing Team, przy wiwatach tysięcy fanów, obroniła 16 lipca w Warszawie swój tytuł. Bartłomiej Wawak niestety był zmuszony oddać mistrzowski medal, zajmując 4. miejsce w wyścigu elity panów.   

 

W niedzielne popołudnie na warszawskiej Górze Kazury zjawili się najlepsi kolarze górscy z całego kraju. Mistrzostwa Polski MTB XC zostały rozegrane w stolicy po 23 latach przerwy i wydawało się, że wybór takiego miejsca jest co najmniej dziwny. Jednak organizatorzy zawodów z Grzegorzem Wajsem na czele stanęli na wysokości zadania, przygotowując niezwykle ciekawy i zróżnicowany teren z wysokimi podjazdami (nawet o nachyleniu 32 %!). Nie zabrakło pump tracków, dropów ani rock garden’u.

 

Najpierw na linii startu ustawiło się 20 zawodniczek elity kobiet. Z tej grupy dosyć szybko uformowała się czołówka, której tempo nadawały Maja Włoszczowska, Aleksandra Podgórska i Katarzyna Solus-Miśkowicz. Zawodniczka Kross Racing Team nie miała jednak najmniejszej ochoty oddawać tytułu mistrzyni, więc ostro przyspieszyła i już od połowy wyścigu mocno odsadziła swoje rywalki. Przy entuzjastycznym dopingu kilku tysięcy kibiców przejechała linię mety z przewagą 25 sekund, przybijając po drodze „piątki” swoim wiernym fanom.

 

Nie mniej emocji towarzyszyło wyścigowi elity mężczyzn. Tutaj walka rozegrała się przede wszystkim pomiędzy broniącym tytułu Bartłomiejem Wawakiem a Markiem Konwą. W pewnym momencie dołączyli  do nich Piotr Brzózka, Jakub Zamroźniak i Filip Helta. Konwa wykazał jednak wręcz nieludzką determinację, zebrał wszystkie siły i wyraźnie zostawił konkurentów w tyle. Wawak niestety przeżywał kryzys i nie podjął walki, co ostatecznie kosztowało go utratę medalu na rzecz Konwy. Finiszował jako czwarty zawodnik wyścigu elity mężczyzn Mistrzostw Polski w kolarstwie górskim.   

 

Frekwencję należy uznać za rewelacyjną, gdyż całą imprezę w niedzielę oglądało kilkanaście tysięcy kibiców. 

Data dodania: 19.07.2017