Jak zabezpieczać rower przed kradzieżą?

29

Wrz 2017

Kradzieże rowerów to niestety zjawisko nieodłącznie związane ze wzrostem popularności rowerów w społeczeństwie. Co roku w Polsce kupujemy ponad milion rowerów, w tym coraz więcej droższych rowerów pro. Warto więc nauczyć się odpowiednio  zabezpieczać rower przed kradzieżą, aby utrudnić życie amatorom cudzej własności.

Jeśli myślicie, iż istnieje jedna, cudowna i niezawodna metoda dbania o bezpieczeństwo roweru to musimy Was rozczarować. Nie ma takiego zabezpieczenia którego nie dałoby się pokonać i nie ma poza własnym mieszkaniem (kiedy w nim jesteśmy) miejsca naprawdę bezpiecznego. Ulica, ale także garaż w domu, piwnica czy balkon to miejsca w których złodzieje już byli – o czym świadczą kolejne policyjne raporty. Nie raz i nie dwa spotykamy się też z apelami znajomych którzy proszą o pomoc w odnalezieniu zaginionego roweru.

Po pierwsze – pomyśl gdzie zostawiasz rower

Dużo ważniejsze od tego jak zabezpieczymy rower jest miejsce w którym go trzymamy. Najlepiej, abyśmy mieli do niego stały dostęp i nie dało się do niego wejść bez naszej wiedzy. Czyli mówiąc wprost – własny dom lub mieszkanie. Jest wiele sposobów na to, aby przechowywanie roweru w pomieszczeniu było jak najmniej kłopotliwe. Są haki do wieszania na ścianach, są specjalne wieszaki pod sufitem.

Jeśli jesteśmy zmuszeni trzymać rower na balkonie albo w garażu lub piwnicy – utrudnijmy potencjalnemu złodziejowi życie jak możemy. Przypnijmy rower solidnym zabezpieczeniem do jakiejś rury, poręczy lub kaloryfera. Wbrew pozorom w skutecznym powstrzymywaniu fanów cudzej własności dużo lepszą metodą jest nie kupno super drogiego i JEDNEGO zabezpieczenia, ale skorzystanie z kilku różnych metod. Chodzi o to, aby kradzież roweru musiała zająć jak najwięcej czasu – co może sprawić, iż złodziej się po prostu zniechęci.

Nigdy nie zostawiamy rowerów bez jakiegokolwiek zapięcia, nawet na chwilę. Jeśli często pokonujemy długie trasy podczas których musimy czasem wejść do sklepu, woźmy ze sobą jakiekolwiek nawet najprostsze zamknięcie. Dotyczy to także sportowców, kolarzy szosowych czy MTB – są dostępne na rynku ultralekkie zwijane stalowe linki, które spokojnie zmieszczą się do kolarskiej kieszonki, a w razie potrzeby nie pozwolą komuś bez wysiłku odjechać na naszym rowerze.

Zamknięcie zamknięciu nierówne

Nie warto oszczędzać na rowerowych zapięciach. Wszędzie tam, gdzie rower zostawiamy na dłużej, warto korzystać ze sprawdzonych u – locków. To bardzo solidne zamknięcia, stosunkowo trudne do sforsowania. Warto korzystać z tych naprawdę wysokiej jakości. Mówiąc jakość mamy na myśli całokształt wykonania. Wbrew pozorom najsłabszą częścią rowerowych zapięć bardzo często są zamki, a nie ogniwa łańcucha czy szekla u – locka.

Bardzo często okazuje się, że najsłabszym punktem pozornie dobrze zabezpieczonego roweru jest element do którego go przypięliśmy. Nic nie da najsolidniejsza nawet blokada jeśli rower przypniemy do cienkiego drzewka czy zniszczonego płotu.

Starajmy się rower przypinać tak, aby jego odblokowanie zajmowało jak najwięcej czasu. Spróbujmy spiąć koła z ramą, albo okręcić kilka razy łańcuch zabezpieczający tak aby nie było do niego prostego dostępu.

Warto również skorzystać z którejś ze starych sztuczek uniemożliwiających szybki odjazd skradzionym rowerem. Uwierzcie – pozornie banalne czynności takie jak poluzowanie sztycy siodełka czy odpięcie szybkozamykacza w kole mogą sprawić, iż w razie potencjalnego pościgu złodziej swoją ucieczkę zakończy po kilku metrach.

Zabezpieczenie swojego roweru przed kradzieżą to suma wszystkich powyższych metod i zachowań. Niezależnie od wszystkiego, starajmy się jednak przede wszystkim nie spuszczać roweru z oczu – a nie będziemy musieli martwić się o jego utratę.

Top