Najczęstsze problemy z hamulcami tarczowymi

7

Lis 2017

Hamulce tarczowe praktycznie zdominowały kolarski świat. Nie chodzi tylko o rowery górskie – coraz częściej tarczówki pomagają zatrzymywać także rowery szosowe. Są mocne, oferują świetną modulację hamowania, stały się też niezwykle niezawodne. Warto jednak wiedzieć, jak radzić sobie z pewnymi irytującymi efektami ubocznymi ich działania.

Chyba każdy, kto kiedyś dłużej użytkował hamulce tarczowe w rowerze domyśla się w tym momencie o co może chodzić. Problem akustyczny, czyli wszelkiego rodzaju mniej lub bardziej nieprzyjemne dźwięki, jakie mogą towarzyszyć pracy hamulców tarczowych. Część z nich nie jest oznaką żadnego poważnego problemu. Niektóre – są efektem ubocznym usterki. Warto wiedzieć, jak te sytuacje od siebie odróżnić oraz jak działać kiedy wystąpią.

Hamulce tarczowe piszczą – dlaczego?

Hamulce tarczowe piszczą, zgrzytają, ocierają, szumią, wyją – określeń na dźwięk jaki generują rowerowe tarczówki może być naprawdę wiele. Jedno jest pewne – praktycznie żadne hamulce w rowerze nie są bezgłośne. Tanie i proste v – brake piszczą na deszczu, karbonowe obręcz lubią wydawać charakterystyczny wysoki świst. Nawet idealnie wyregulowane hamulce tarczowe będą przy hamowaniu szumieć, a pod bardzo dużym obciążeniem dźwięk ten będzie się nasilał – tak samo jak ma to miejsce w samochodzie. Różnica jest jedynie taka, iż tam tego dźwięku zwykle nie słyszymy gdyż zagłuszany jest przez inne.

Jeśli jednak dochodzimy do wniosku, że hamulce w naszym rowerze są zbyt głośne, warto się problemowi przyjrzeć bliżej. Zwłaszcza, jeśli efekt ten pojawia się w dobrych warunkach pogodowych podczas zwykłego, niezbyt mocnego hamowania.

Punkt pierwszy – zanieczyszczenie tarcz. Tarcze hamulcowe bardzo łatwo zabrudzić, co może powodować mniej lub bardziej przykre efekty uboczne. Po pierwsze, wszelkiego rodzaju smary. Jeśli do konserwacji napędu w rowerze używamy smaru nie w oleju ale w sprayu, jest niestety duża szansa, iż prędzej czy później dostanie się on na tarcze hamulcowe. Efekt – gorsze hamowanie oraz pojawienie się przykrych dźwięków.

Drugą, równie często przyczyną przykrych dźwięków podczas hamowania jest mycie roweru. Winna jest tutaj nie tyle sama woda, bo ta zostaje szybko odparowana z hamulców, a raczej wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia i chemia jaka wraz z wodą może się do tarcz i klocków hamulcowych dostać. Nabłyszczacze, środki czyszczące, smar który spłynął z napędu lub widelca – lista potencjalnych winowajców jest tu duża.

Jak uniknąć tego typu sytuacji? Smarować napęd roweru precyzyjnie, aplikując go jedynie na łańcuch. Myć rower albo czystą wodą, albo środkami o działaniu odtłuszczającym, nie nabłyszczającym. Jeśli myjecie rower na popularnych myjniach bezdotykowych (co jest kontrowersyjne) używajcie wyłącznie trybu spłukiwania czystą wodą. Więcej – kiedy włączycie strumień wody i wybierzecie program czystej wody odczekajcie chwilę. Nie wiecie, czy ktoś przed Wami nie używał właśnie nakładania wosku albo nabłyszczania i resztka chemii nie dostanie się na Wasze tarcze hamulcowe.

Dzwonienie, ocieranie – skąd to się bierze?

Jeśli we właśnie zakupionym rowerze podczas jazdy słyszycie dźwięk tarcz hamulcowych ocierających o klocki, jednak nie przeszkadza on w swobodnym obrocie koła – spokojnie. Hamulce tarczowe muszą się nieco dotrzeć, a klocki ułożyć do samej tarczy. Pokonajmy rowerem 200, 300 km i sprawdźmy czy problem nie ustępuje.

Jeśli jednak po pokonaniu większego dystansu niepokojące dźwięki nie mijają, lub tarcza stawia duży opór w trakcie obrotu, należy interweniować. Na początek polecamy próbę szybkiej regulacji hamulca którą opisywaliśmy w jednym z naszych poradników.

Jeśli jednak dalej nie możemy sobie poradzić z charakterystycznym dzwonieniem tarcz hamulcowych, powodów takiego stanu rzeczy może być kilka. Po pierwsze – skrzywienie tarczy po jakimś uderzeniu lub upadku. Jeśli dzwonienie pojawia się przy pokonywaniu zakrętów z większą prędkością lub przy gwałtownych manewrach, przyczyną może być także brak sztywności ramy/widelca. Wbrew pozorom nie musi to oznaczać problemu – takie zjawisko pojawia się często u osób o większej wadze, lub w widelcach bez sztywnej osi. Amortyzatory lub widelca w rowerach karbonowych nie wyposażone w tzw. sztywne osi mają mniejszą sztywność skrętną, więc pod dużymi obciążeniami konstrukcja pracuje. Efektem jest zbliżenie tarczy hamulcowej do jednej strony zacisków.

 

Zainteresowanym tematyką hamulców rowerowych polecamy inne wpisy:

Hamulce tarczowe w szosie – plusy i minusy

Hamulce tarczowe vs. v-brake – co wybrać?

Top